Wiele osób potwierdzi, że Hoi An to najładniejsze miasto w Wietnamie. Charakterystyczna architektura, setki kolorowych lampionów, rzeka pełna łodzi i świeczki na wodzie to coś co powoduje, że zapamiętamy to miasto do końca życia.
No i to jedzenie… odmienne niż w innych rejonach Wietnamu.
Pierwsze śniadanie jemy w restauracji Thanh Phuong. Zamawiamy zestaw z Hoi An, który składa się z 7 charakterystycznych dla tego miejsca dań: cao lao, wonton, white rose, wieprzowina w trawie cytrynowej, sajgonka, naleśnik banh xeo i delikatne ciastko na deser.
Następne śniadanie jemy w hotelu, ale to nie był dobry pomysł. Ostatniego dnia idę więc na street food do starszej pani, która w bocznej uliczce prowadzi swoją kuchnię od 30 lat. Zaglądam do talerza młodej dziewczyny, która siedzi na małym taboreciku i proszę o to samo. Dostaję dużą miskę wyśmienitej zupy za 4,5 zł. Takie śniadanie to ja rozumiem.
Pierwszy obiad w Hoi An jemy oczywiście na targowisku u Thu. Lubię do niej przychodzić, ponieważ zawsze ma rewelacyjnego kalmara nadziewanego wieprzowiną, marchewka i grzybami. Przygotowanie go jest czasochłonne, dlatego zamawiamy go wcześniej i przychodzimy za kilka godzin. Mąż Thu pomaga jej zrobić te kalmary.
Następnego dnia po zwiedzaniu My Son, gdzie w latach 80-tych Kazimierz Kwiatkowski odbudowywał kompleks wież champskich, jemy obiad w tutejszej restauracji. Dostajemy My ga to nho, czyli makaron z kurczakiem, warzywami, orzeszkami ziemnymi i kawałkiem chrupka.
Na kolację natomiast idziemy do bardziej eleganckiej restauracji (chociaż ceny o tym nie świadczą) i część osób zamawia bun che, które jest typowym daniem z Hanoi. Anthony Bourdain, który kilka lat temu w Hanoi spotkał prezydenta Baracka Obamę zaprosił go na bun che do przeciętnego wietnamskiego baru. Zjedli, wypili piwo, pogadali i wyszli bardzo zadowoleni z wietnamskiej kuchni. Bun cha to grillowana wieprzowina w zupie z marchewką, podawana na zimno.
Wieczorami w Hoi An dzieje się. Przyjeżdża wielu turystów, w knajpach jest muzyka na żywo, gdzie niegdzie można potańczyć, na ulicy zjeść przekąskę, w obwoźnej budce zamówić drinka.
Już niedługo ruszamy do Azji. Przed nami Wietnam, Kambodża, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia, Japonia... Egzotyczne miejsca z pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem.
Ciekawostki, informacje i porady z Azji Południowowschodniej. Miejsca, które warto odwiedzić, co trzeba zjeść, co musisz zobaczyć i jak aktywnie spędzić czas w Azji.
Wietnam - to jedno z najpiękniejszych azjatyckich miejsc. Ale jest coś jeszcze niż tylko piękna architektura i oszałamiająca przyroda. Pyszne jedzenie, przyjaźni ludzie...
Tak, Hoi An to miasto, które wyróżnia się spośród innych miast Wietnamu. To miejsce łączy w sobie unikalną architekturę chińską, japońską i indyjską. Zgadza się z tobą, nie warto jeść śniadania w restauracji, lepiej spróbować lokalnych potraw w lokalnych restauracjach, ponieważ to pozwala turystom poczuć wyjątkowość kuchni Hoi An. Zupa z kurczakiem i chrupiącym kawałkiem ciasta, o której wspomniałeś, to prawdopodobnie My Quang, jedno z najbardziej charakterystycznych dań w Hoi An.
Tak,to jest właśnie Quang.
Dziękuję