Aktualności

Wietnam. Kuchnia w Hoi An.

25 marca 2025
Autor:
Rafał

Odmienna kuchnia.

Wiele osób potwierdzi, że Hoi An to najładniejsze miasto w Wietnamie. Charakterystyczna architektura, setki kolorowych lampionów, rzeka pełna łodzi i świeczki na wodzie to coś co powoduje, że zapamiętamy to miasto do końca życia. 

No i to jedzenie… odmienne niż w innych rejonach Wietnamu. 

Śniadanie

Pierwsze śniadanie jemy w restauracji Thanh Phuong. Zamawiamy zestaw z Hoi An, który składa się z 7 charakterystycznych dla tego miejsca dań: cao lao, wonton, white rose, wieprzowina w trawie cytrynowej, sajgonka, naleśnik banh xeo i delikatne ciastko na deser. 

Następne śniadanie jemy w hotelu, ale to nie był dobry pomysł. Ostatniego dnia idę więc na street food do starszej pani, która w bocznej uliczce prowadzi swoją kuchnię od 30 lat. Zaglądam do talerza młodej dziewczyny, która siedzi na małym taboreciku i proszę o to samo. Dostaję dużą miskę wyśmienitej zupy za 4,5 zł. Takie śniadanie to ja rozumiem.

Pierwszy obiad w Hoi An jemy oczywiście na targowisku u Thu. Lubię do niej przychodzić, ponieważ zawsze ma rewelacyjnego kalmara nadziewanego wieprzowiną, marchewka i grzybami. Przygotowanie go jest czasochłonne, dlatego zamawiamy go wcześniej i przychodzimy za kilka godzin. Mąż Thu pomaga jej zrobić te kalmary. 

My ga to nho i buncha

Następnego dnia po zwiedzaniu My Son, gdzie w latach 80-tych Kazimierz Kwiatkowski odbudowywał kompleks wież champskich, jemy obiad w tutejszej restauracji. Dostajemy My ga to nho, czyli makaron z kurczakiem, warzywami, orzeszkami ziemnymi i kawałkiem chrupka. 

Na kolację natomiast idziemy do bardziej eleganckiej restauracji (chociaż ceny o tym nie świadczą) i część osób zamawia bun che, które jest typowym daniem z Hanoi. Anthony Bourdain, który kilka lat temu w Hanoi spotkał prezydenta Baracka Obamę zaprosił go na bun che do przeciętnego wietnamskiego baru. Zjedli, wypili piwo, pogadali i wyszli bardzo zadowoleni z wietnamskiej kuchni. Bun cha to grillowana wieprzowina w zupie z marchewką, podawana na zimno.

Wieczorami w Hoi An dzieje się. Przyjeżdża wielu turystów, w knajpach jest muzyka na żywo, gdzie niegdzie można potańczyć, na ulicy zjeść przekąskę, w obwoźnej budce zamówić drinka.

Przeczytaj więcej o naszych podróżach w Azji:

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *