Stajemy w długiej kolejce po wizy. Nie dziwi mnie to, ponieważ Wietnam jest wymarzonym miejscem na turystycznej mapie. Przyciaga swoja różnorodnością, krajobrazami, egzotyką, architekturą, niskimi cenami, kulturą, pogodnie usposobionymi mieszkańcami i najlepszym (dla mnie) jedzeniem na świecie. Przez najbliższe dwa tygodnie będzie nas zadziwiał.
Zwiedzanie Wietnamu zaczynamy od największego miasta w kraju. Sajgon to tygiel kulturowy, który zdaje się nie zasypiać. Ciągle tętni życiem, o czym przypominają miliony skuterów na ulicy. Skutery, które są w stanie przewieźć kilkuosobowe rodziny na raz, albo takie przedmioty, które na pewno nie zmieściłyby się do naszych aut.
Pierwszego dnia obowiązkowo zaliczamy francuską dzielnicę, której nazwa wzięła się z charakterystycznej Europejskiej architektury XIX wieku. Na przełomie XIX i XX wieku Francja miała tu swoją kolonię.
Pierwszego dnia idziemy na tradycyjną wietnamska zupę pho, oczywiście z wołowiną. Ten kto jest fanem zup, w Wietnamie będzie przeszczęśliwy. Oczywiście kuchnia wietnamska jest bardzo bogata i nie tylko zupą stoi.
Na śniadanie jemy Banh Mi – francuską bagietkę z wietnamskimi dodatkami. Tuż za rogiem naszego hotelu pani ma mobilna budkę, przy której bez przerwy ktoś stoi i zamawia Banh Mi. Bagietkę smaruje pasztetem, dodaję ogórka, plasterki wieprzowiny, wrzuca ostre papryczki, a ja na tłumaczu polsko-wietnamskim piszę, że kolendry nie chcę. Smakuje rewelacyjnie.
Po takim śniadaniu możemy jechać do tuneli Cu Chi oddalonych kilkadziesiąt kilometrów od Sajgonu. Tam próbujemy ugotowane bulwy manioku co oni nazywają tapioką. Ze zmielonymi orzeszkami ziemnymi i solą wydaje się całkiem niezłe, ale partyzanci Vietcongu jedli to na okrągło. No chyba, że aby uniknąć monotonii upolowali jakieś robactwo, węża, czy szczura. W Cu Chi są tunele, które służyły komunistom do przemieszczania się, magazynowania broni i życia w ukryciu przed Amerykanami i żołnierzami Wietnamu Południowego podczas wojny amerykańsko-wietnamskiej.
Bliżej granicy z Kambodżą w miejscowości Tay Ninh zamawiam zupę słodko kwaśną z krewetkami i dużą ilością zieleniny. Wrzucam do niej niewielką ostrą papryczkę, ale za chwilę wyciągam, żeby nie przesadzić z ostrością. Smakuje wyśmienicie.
W Tay Ninh zwiedzamy główny kościół Kaodaistyczny, których wyznawcy stanowią prawdopodobnie trzecią co do wielkości grupę religijną Wietnamu. Msza w bardzo kolorowej świątyni jest dość monotonna, ale dla nas bardzo ciekawa.
Już niedługo ruszamy do Azji. Przed nami Wietnam, Kambodża, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia, Japonia... Egzotyczne miejsca z pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem.
Ciekawostki, informacje i porady z Azji Południowowschodniej. Miejsca, które warto odwiedzić, co trzeba zjeść, co musisz zobaczyć i jak aktywnie spędzić czas w Azji.
Wietnam - to jedno z najpiękniejszych azjatyckich miejsc. Ale jest coś jeszcze niż tylko piękna architektura i oszałamiająca przyroda. Pyszne jedzenie, przyjaźni ludzie...
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dodaj komentarz